Aktualności

2018-09-23

Grabis trzeci Dookoła Rumunii, Krawczyk drugi w Bukareszcie

Mateusz Grabis kończy Tour of Romania (UCI 2.2) z trzecią lokatą w klasyfikacji generalnej. Na ostatnim etapie wyścigu Szymon Krawczyk wywalczył drugie miejsce.

Zmagania obejmowały pięć odcinków z Alba Iulia do Bukaresztu. Zawodnicy Voster ATS byli jedynymi Polakami w stawce. Na pierwszym, królewskim etapie, do mety dojechała 13-osobowa ucieczka, a w jej składzie – Mateusz Grabis, który zameldował się tego dnia na czwartym miejscu. Na drugim etapie z Sibiu do Braszowa na koniec kolarzy czekał 9-kilometrowy podjazd. Grabis cały czas jechał w czołówce, jednak od jego grupki oderwał się Siergiej Tvetcov z Reprezentacji Rumunii, który na metę wpadł z zapasem 20 sekund. Zawodnik Voster ATS był ponownie czwarty. Na odcinku z Braszowa do Focsani peleton mocno przerzedził 12-kilometrowy podjazd w połowie trasy. Wcześniej Grabisowi dzięki pomocy ekipy udało się zebrać sekundy bonifikaty. Do końca odcinka nasz lider dojechał spokojnie, a do końca towarzyszył mu Adam Stachowiak. Czwarty, 120-kilometrowy etap pozwolił, by do mety w miejscowości Targoviste dojechał peleton. Niewiele zabrakło Szymonowi Krawczykowi, który finiszował jako czwarty. Wcześniej tego dnia uciekał m.in. Mateusz Komar, ale nie był to dla nas dobry układ, więc zdecydował się on powrócić do peletonu. W końcu ostatni dzień to walka na 20 rundach na ulicach Bukaresztu. Najszybszy był Turek Onur Balkan, ale Krawczyk wpadł na kreskę tuż za nim.

Ostatecznie na najwyższym stopniu podium klasyfikacji generalnej stanął Siergiej Tvetcov, drugi był Onur Balkan, a trzeci Mateusz Grabis.

Mateusz Grabis: - Kluczowy w tym wyścigu okazał się pierwszy etap, który wyłonił kilkunastu zawodników walczących o generalkę. Dobrze, że pierwszego dnia byłem w czołówce. Na kolejnych etapach moim zadaniem było łapanie sekund na lotnych premiach i dojeżdżanie w „czubie”. O resztę dbali moi koledzy, którym dziękuję, bo pojechaliśmy ten wyścig świetnie jako drużyna. Napracowaliśmy się wszyscy, bo do ostatniego finiszu podium nie było przesądzone i musieliśmy bardzo uważać na rywali z Włoch, Turcji i Holandii. Powoli kończymy sezon, ale dyspozycja jest bardzo dobra. Chciałbym to wykorzystać do końca.





Wróć

Kontakt