Aktualności

2017-12-28

Mateusz Komar: Najlepszy sezon w karierze

Kapitan zespoÅ‚u Voster Uniwheels podsumowuje sezon 2017, w którym wygraÅ‚ jeden z najważniejszych wyÅ›cigów w kraju. RównoczeÅ›nie jego ekipa debiutowaÅ‚a jako grupa zawodowa.

Czy to był dobry sezon?

- MyÅ›lÄ™, że najlepszy w mojej karierze. To nie ulega wÄ…tpliwoÅ›ci. Jasne, na niektórych wyÅ›cigach mogÅ‚o być lepiej, mam lekki niedosyt.

Jak wspominasz tegoroczny WyÅ›cig „SolidarnoÅ›ci” i Olimpijczyków?

- Z tych dni mam same dobre i przyjemne wspomnienia. To piÄ™kne uczucie wygrać jeden z najlepszych wyÅ›cigów w Polsce. CaÅ‚a drużyna pojechaÅ‚a Å›wietny wyÅ›cig.

Wspomniałeś wcześniej, że masz mały niedosyt. Z czego on wynika?

- ByÅ‚y wyÅ›cigi, na których popeÅ‚niÅ‚em bÅ‚Ä™dy. WidzÄ™ to po czasie, po przeanalizowaniu na spokojnie sytuacji. Nie ukrywam też, że chciaÅ‚bym pojechać w Tour de Pologne. W tym sezonie myÅ›laÅ‚em, że bÄ™dÄ™ miaÅ‚ okazjÄ™ wystartować w mistrzostwach Europy. ByÅ‚em naprawdÄ™ w bardzo dobrej formie w tym czasie i myÅ›lÄ™, że zasÅ‚ugiwaÅ‚em. Niestety tak siÄ™ nie staÅ‚o. Może w przyszÅ‚oÅ›ci dostanÄ™ takÄ… szansÄ™.

Jakie wnioski wyciÄ…gnÄ…Å‚eÅ› po tym sezonie?

- Jestem jeszcze mocniej zmotywowany, żeby nad sobą pracować. Mam 32 lata, można powiedzieć, że jestem kolarzem doświadczonym, ale już nie młodym. Straciłem trochę na dynamice, ale rekompensuję to siłą. Zauważyłem, że im zawodnik jest młodszy, tym jest bardziej dynamiczny. Z biegiem czasu, jest bardziej siłowy.

Jak oceniasz pierwszy rok funkcjonowania Voster Uniwheels jako ekipy zawodowej?

- MyÅ›lÄ™, że każdy element byÅ‚ na swoim miejscu. ByÅ‚o dobre nastawienie wszystkich chÅ‚opaków, nie mieliÅ›my presji. Sami wiedzieliÅ›my, że trzeba walczyć i z jak najlepszej strony pokazywać siÄ™ na wyÅ›cigach. Dobrze siÄ™ zgraliÅ›my, zarówno my – zawodnicy – miÄ™dzy sobÄ…, jak i Å›wietna towarzyszÄ…ca nam obsÅ‚uga. Wszystko dobrze dziaÅ‚aÅ‚o, a to w sezonie owocowaÅ‚o wynikami.

Dyrektor sportowy, Mariusz Witecki, spisuje siÄ™ w swojej nowej roli?

- Mariusz na pewno też chciaÅ‚ siÄ™ wykazać, ten sezon byÅ‚ jego debiutem w roli dyrektora sportowego. Bardzo mu zależy, zarówno na tym, żeby byÅ‚y wyniki jak i na sprawnym funkcjonowaniu grupy. Sporo wysiÅ‚ku wÅ‚ożyÅ‚, aby wszystko byÅ‚o dograne i żebyÅ›my mieli dobre warunki do Å›cigania.

Mówi siÄ™, że jesteÅ› kapitanem. Jak w praktyce wyglÄ…da twoja rola w ekipie?

- Staram siÄ™ zgrywać caÅ‚y zespóÅ‚. Nie ma sukcesów bez porozumienia w ekipie. Dlatego rozmawiam z chÅ‚opakami, staram siÄ™ nastawiać ich bojowo przed i w czasie wyÅ›cigów…

Czasami doprowadzasz ich do porzÄ…dku?

- JeÅ›li trzeba to tak. Nie lubiÄ™ tego robić i nigdy nie jest to komfortowa sytuacja. Ale jeÅ›li ktoÅ› popeÅ‚nia po raz kolejny ten sam bÅ‚Ä…d to wÅ‚aÅ›nie ja w imieniu pozostaÅ‚ych kolegów muszÄ™ na to zwrócić uwagÄ™, wytÅ‚umaczyć i naprostować. Na wyÅ›cigu nie można popeÅ‚niać bÅ‚Ä™dów, bo czasem kosztujÄ… one nawet zwyciÄ™stwo.

W swojej karierze jeździÅ‚eÅ› w różnych ekipach. Jak na ich tle możesz ocenić obecnÄ…?

- WszÄ™dzie byÅ‚y plusy i minusy. Różni byli też zawodnicy. WÅ‚aÅ›ciwie we wszystkich poprzednich ekipach byÅ‚em jako ten mÅ‚odszy, mniej doÅ›wiadczony. Tutaj jestem najstarszym z zawodników i te role trochÄ™ siÄ™ zmieniÅ‚y. To spora różnica dla mnie osobiÅ›cie. MuszÄ™ też zaznaczyć, że w obecnej ekipie oprócz dobrej atmosfery, wielkim plusem jest organizacja. Mam na myÅ›li takie sprawy jak regularne wypÅ‚aty, brak potrzeby upominania siÄ™ o nie – to jest bardzo ważne dla kolarza, a wcale nie oczywiste w polskim peletonie.

Możecie też chyba cieszyć się klarowną sytuacją z roku na rok. Masz takie wrażenie?

- MuszÄ™ przyznać, że od poczÄ…tku mojej kariery zawodowej nie zdarzyÅ‚a siÄ™ taka sytuacja, jaka miaÅ‚a miejsce w tym roku. Na ostatnim wyÅ›cigu w sezonie, w Sobótce, podpisaÅ‚em już przyszÅ‚oroczny kontrakt. Nie musiaÅ‚em siÄ™ o nic martwić, czekać do ostatniej chwili. WiedziaÅ‚em na co siÄ™ zgadzam. W zasadzie po raz pierwszy od kiedy Å›cigam siÄ™ zawodowo, na spokojnie mogÅ‚em siÄ™ cieszyć okresem roztrenowania. Czeka mnie również zima, w której w komforcie psychicznym bÄ™dÄ™ mógÅ‚ skupić siÄ™ na przygotowaniach.

Skład ekipy bardzo mało się zmienił. Będziecie wygrywać w przyszłym sezonie?

- Taki jest plan. Nie było dużych zmian personalnych, skład powiększył się o jednego człowieka. Jest młody i dynamiczny. Myślę, że Adrian Banaszek ma ogromny potencjał, trochę niewykorzystywany przez ostatnie lata. Powinien nie raz powalczyć o zwycięstwo z najlepszymi sprinterami z innych polskich ekip, a także z zawodnikami zza granicy, takimi jak Alois Kankovsky czy Johim Ariesen.

Adrianowi Banaszkowi bÄ™dzie miaÅ‚ też kto pomóc…

- Zgadza siÄ™, bÄ™dzie miaÅ‚ za sobÄ… caÅ‚Ä… drużynÄ™. Koledzy bardzo mi w tym sezonie pomagali, starali siÄ™ doprowadzać mnie blisko na finisze. Ale ja przyjeżdżaÅ‚em czwarty, piÄ…ty czy szósty, a nie o to chodzi. Mamy ambicje, żeby na pÅ‚askich wyÅ›cigach, których jest w Polsce dużo w ciÄ…gu sezonu, także walczyć o najwyższy stopieÅ„ podium.

Rozmawiała: Karolina Halejak





Wróć

Kontakt